Słuchanie jednego filmu lub playlisty na wielu słuchawkach zawsze było trudne. Auracast przynosi możliwość puszczenia tego samego dźwięku większej liczbie osób bez parowania i specjalnych akcesoriów. Sprawdzi się w domu przy telewizji, w podróży i na miejscach z trudno słyszalnymi ogłoszeniami. W artykule pokażemy, jak ta nowość działa w praktyce i kiedy zaczniemy ją powszechnie spotykać.

Bezprzewodowe słuchanie w ostatnich latach nie zmieniło się zbytnio. Nadal chodzi głównie o połączenie dwóch urządzeń, które utrzymują ze sobą jedno połączenie. W nowych modelach słuchawek, telefonów i telewizorów zaczyna się jednak pojawiać funkcja, która pracuje z dźwiękiem inaczej niż to, do czego przyzwyczaił nas Bluetooth. Nazywa się Auracast i opiera się na najnowszym standardzie Bluetooth LE Audio.
Jeszcze się nie pojawia wszędzie, ale jego nadejście wskazuje, że bezprzewodowy dźwięk zacznie być wykorzystywany w nowy sposób. W kolejnych częściach artykułu przyjrzymy się, co to podejście oznacza w praktyce.
Bluetooth był długo zaprojektowany głównie do połączenia dwóch urządzeń. Jeden telefon i jedne słuchawki. Jeden laptop i jeden głośnik. Jeśli jednak dwie osoby chciały słuchać jednocześnie, zazwyczaj oznaczało to sięganie po akcesoria, które nie są w standardowym wyposażeniu i często działają tylko z ograniczoną liczbą modeli.
W ostatnich latach jednak zaczął się pojawiać sposób, który pracuje z dźwiękiem inaczej niż poprzez klasyczne parowanie. Auracast potrafi stworzyć transmisję dźwiękową, którą mogą dostroić różne kompatybilne urządzenia w pobliżu. Źródło tylko uruchamia swoją transmisję, a poszczególne urządzenia się do niej przyłączają bez potrzeby tworzenia samodzielnych połączeń.
Dzięki temu upraszcza się sytuacje, które wcześniej wymagały skomplikowanych procedur lub nie były możliwe w ogóle. Dwie osoby mogą oglądać ten sam film, każda z własną głośnością, więcej urządzeń może podłączyć się do jednego telewizora, a tam gdzie zwykłe głośniki nie wystarczają, można uzyskać wyraźniejszy i bardziej osobisty dźwięk.
Kiedy w pobliżu jest aktywna transmisja stworzona za pomocą Auracasta, urządzenia, które tę technologię wspierają, mogą ją regularnie wyszukiwać. Nie chodzi o wyszukiwanie konkretnego partnera, jak w przypadku klasycznego Bluetootha, ale o wyświetlenie wszystkich dostępnych transmisji w zasięgu.
Urządzenia, które potrafią odbierać Auracast, wyświetlą te transmisje jako listę. Jeśli transmisji aktywnych jest więcej, użytkownik wybiera z nich tę, którą chce słuchać. W niektórych przypadkach radzi sobie z tym samo urządzenie, czasem pomoże aplikacja w telefonie, która znajdzie dostępne transmisje i połączenie zapewni.
Po wyborze transmisji urządzenie zaczyna odbierać dźwięk kodowany za pomocą LC3. Ten kodek jest częścią Bluetooth LE Audio i pozwala utrzymać niskie zużycie energii, stabilną jakość i przede wszystkim minimalne opóźnienie. To ważne przy oglądaniu wideo i w sytuacjach kiedy ktoś używa tylko jednego słuchawka i odbiera dźwięki z otoczenia.
Cały proces odbywa się automatycznie w tle. Użytkownik tylko wybiera transmisję, a urządzenie samo zajmuje się połączeniem. Słuchanie może więc rozpocząć się w ciągu kilku sekund, bez ustawiania połączeń pomiędzy poszczególnymi urządzeniami.
Praktycznych scenariuszy, w których Auracast ma sens, może być naprawdę wiele. Poniżej są te najważniejsze, które będą pojawiać się najczęściej. W realnym świecie zastosowanie tej technologii może rozwijać się w najróżniejszych kierunkach, więc dla wyobraźni nie ma ograniczeń.
Wieczorem przy filmie nie musisz martwić się, czy kogoś obudzisz, lub czy dźwięk będzie zbyt cichy. Słuchawki podłączą się do jednej transmisji, a każdy ustawi poziom dźwięku dla siebie, bez ograniczeń związanych z otoczeniem.
Na hali, na dworcu czy przy bramce odlotowej słychać tylko część ogłoszeń. Jeśli miejsce będzie oferować transmisję przez Auracast, wystarczy się do niej podłączyć i będziesz mieć informacje bezpośrednio w uszach, bez zakłócających dźwięków z otoczenia.
Tłumaczenie nie musi oznaczać pożyczania specjalnych słuchawek. Kiedy organizator udostępni więcej języków przez Auracast, wystarczy wybrać właściwą transmisję i słuchać jej we własnych słuchawkach.
W autobusach, pociągach czy samolotach znajdują się ekrany, które odtwarzają filmy lub wideo informacyjne, ale nie zawsze jest łatwo się do nich podłączyć. Jeśli przewoźnik zaoferuje transmisję przez Auracast, wystarczy wybrać właściwą transmisję i odtwarzać dźwięk bezpośrednio we własnych słuchawkach.
W połączeniu z nowoczesnymi aparatami słuchowymi lub urządzeniami wspomagającymi Auracast potrafi zaoferować bardziej zrozumiały dźwięk niż głośniki w pomieszczeniu. Przydaje się to w kościołach, na wydarzeniach kulturalnych i w poczekalniach.

Auracast nie jest tylko funkcją w menu. Aby transmisja mogła się rozpocząć, a słuchawki mogły ją dostroić, musi ją wspierać samo urządzenie, które musi jednocześnie pracować z technologią Bluetooth LE Audio. Dobrą wiadomością jest to, że już dzisiaj pojawiają się modele, które sobie z tym poradzą, a wybór będzie się szybko rozszerzać.
Transmisję może zapewniać telefon, laptop, inteligentny telewizor lub mały nadajnik USB podłączony do komputera. Niektóre nowoczesne produkty mają możliwość transmisji bezpośrednio w akcesoriach, na przykład w etui ładujących słuchawek, które potrafią przejąć dźwięk z urządzenia i wysłać go dalej.
Odbiór mogą zapewniać klasyczne bezprzewodowe słuchawki i wkładki douszne, ale także głośniki, soundbary lub różne pomoce wspomagające dla osób z problemami ze słuchem. Jeśli same słuchawki nie potrafią znaleźć dostępnych transmisji, może to za nie zrobić telefon lub inteligentny zegarek, które znajdą transmisję i przekażą słuchawkom potrzebne dane.
Wsparcie dla Auracast stopniowo pojawia się w telefonach Samsunga i w nowych modelach słuchawek marek takich jak JBL, Earfun czy Sennheiser. Dostępne są już pierwsze zewnętrzne nadajniki dla komputerów lub urządzeń, które tej technologii jeszcze nie mają zintegrowanej.
Warto jednak pamiętać o jednej rzeczy. Oznaczenie Bluetooth LE Audio nie oznacza jeszcze, że produkt potrafi Auracast. Producenci mogą go wdrożyć tylko częściowo, więc zawsze należy szukać bezpośredniej informacji o wsparciu Auracasta. W starszych modelach dodatkowo przeważnie nie będzie się dało dodać go wsteczną aktualizacją.
Auracast znajduje się obecnie tylko w kilku typach urządzeń, ale jego sens w pełni się uwidoczni, gdy stanie się powszechną częścią techniki, która dzisiaj musi rozwiązywać dzielony dźwięk w bardziej skomplikowany sposób niż jest to konieczne.
Duża zmiana czeka głównie systemy, które dotychczas potrzebowały własnych nadajników lub specjalistycznego wyposażenia. Auracast może stopniowo zastąpić starsze rozwiązania infra i FM i zaoferować jednolity sposób dostarczania dźwięku większej liczbie osób bez dodatkowych akcesoriów.
Rozwój pójdzie także w kierunku transmisji, które będą podzielone według potrzeb poszczególnych słuchaczy. To samo źródło może oferować kilka oddzielnych dźwięków jednocześnie, co otwiera przestrzeń dla nowych form słuchania domowego i instalacji publicznych.
Pytaniem pozostaje obsługa chronionej treści. Technicznie można przesyłać przez Auracast dowolny dźwięk, ale zależy to od podejścia poszczególnych usług muzycznych i filmowych. Dopiero praktyka pokaże, czy będą ograniczać transmisję, czy zaczną ją aktywnie brać pod uwagę.
Mimo że Auracast dopiero zaczyna, jego kierunek jest jasny. Jeśli rozszerzy się na wszystkie kategorie urządzeń, stanie się naturalną częścią sytuacji, gdzie ludzie dzielą się tą samą treścią, ale chcą jej słuchać każdy na swój sposób.

Połączenie z internetem to dzisiaj nie tylko kwestia prędkości, ale i zaufania. Sieci obsługują coraz więcej urządzeń, wrażliwych danych i usług, które komunikują się praktycznie bez przerwy. Właśnie dlatego powstaje podejście zwane zero trust, które zakłada, że nic nie jest automatycznie uznawane za bezpieczne. Artykuł wyjaśnia, dlaczego ten model powstał i jak niepostrzeżenie przenika do codziennego funkcjonowania internetu.

Dziś na czatach często obsługuje nas sztuczna inteligencja, a odpowiedzi na pierwszy rzut oka przypominają te od prawdziwego człowieka. Dotyczy to przede wszystkim obsługi klienta, gdzie kluczowa jest szybkość i płynność. Przyjrzymy się, jak rozpoznać AI na czacie, na jakie cechy ją odróżnić od człowieka i gdzie granica rozpoznania jest bardzo cienka.

Połączenie z internetem podczas lotu dzisiaj już nie jest wyjątkiem, ale nadal nie działa tak, jak jesteś przyzwyczajony w domu. Wi-Fi w samolocie zależy od użytej technologii, typu samolotu oraz obciążenia sieci, a opłacony dostęp nie oznacza jeszcze szybkiego połączenia. W artykule wyjaśnimy, jak działa internet w samolocie, dlaczego bywa powolny i kiedy można na niego liczyć.

Czat RCS pojawia się w telefonach coraz częściej, głównie z powodu pojawienia się iOS 18 i stopniowego wygaszania starszych sieci. To sposób komunikacji, który wykorzystuje internet i oferuje lepsze udostępnianie zdjęć i filmów niż klasyczne SMS. Wyjaśnimy, co oznacza RCS i kiedy warto mieć go włączony.

Pierwszy telefon komórkowy może ułatwić dziecku komunikację i orientację w codziennym dniu, ale jednocześnie otwiera tematy, które warto rozwiązać z wyprzedzeniem. Należą do nich bezpieczeństwo, udostępnianie, komunikacja lub czas spędzony przed ekranem. Jak przygotować dziecko na pierwszy telefon, aby korzystało z niego bezpiecznie, spokojnie i z rozsądkiem?

Na świecie rośnie liczba miast, w których część ruchu odbywa się dzięki pojazdom autonomicznym. Nie wszędzie jednak działają one równie niezawodnie, a różnice między regionami są znaczące. Przyjrzymy się, gdzie ta technologia już przewozi pasażerów i co dziś w praktyce oznacza autonomiczne kierowanie.